2.11.

Kolejne dni zdawały się nie do wytrzymania. Blanka czuła w sobie ogromną potrzebę rozmowy z kimś, kto by jej wysłuchał i do tego, zrozumiał. Chciała pomówić z Krystyną, ale ta wyszła na spotkanie z kumplem z dawnych lat, mieszkającym gdzieś na osiedlu w Podkowie Leśnej. Postanowiła więc zadzwonić do Ali. Chwilę po tym, miała już w ręku telefon łącząc się z Warszawą. Ala odebrała po kilku sygnałach. Blanka postanowiła nie owijać w bawełnę. Od razu opowiedziała o wszystkim co działo się w ostatnim czasie, dokładnie opisując sytuację z butelką. Od tamtego wieczora, nie otworzyła jej ani razu. Ala nie kryła zdziwienia. Tymczasem podczas rozmowy, na jaw wyszły zupełnie nowe fakty, o których Ala wcześniej nie powiedziała. Blanka z otwartymi ze zdumienia ustami, słuchała słów koleżanki. Dziewczyna mówiła szybko, zatrzymując się jedynie na nabranie płytkiego oddechu.

- W Internecie na razie nie znalazłam nic. Za to wczoraj postanowiłam spotkać się z Arturem. Mieliśmy pójść nad Wisłę, na spacer, ale gdy tylko ruszyliśmy, znów zaczął padać deszcz. Dawno nie byłam już u niego w domu, ale pamiętałam, że mieszka niedaleko miejsca, w którym akurat się znaleźliśmy. Zaproponowałam więc, lekko nachalnie, byśmy poszli do niego.- Tu zrobiła przerwę jakby wyczekując reakcji Blanki, ale ta nie odpowiedziała nic. Mówiła więc dalej.- Opierał się oczywiście mówiąc, że ma bałagan w pokoju i że wstyd, ale nalegałam, tym bardziej że padało coraz mocniej. W końcu zgodził się i pobiegliśmy szybko w stronę bloku. O mało nie wpadłam pod samochód przez to! Ale to zupełnie inna historia… No więc weszliśmy do domu, w jego pokoju wiele się zmieniło odkąd byłam tam ostatni raz kilka lat temu. Na ścianie wisiała wielka mapa świata. Na niej, zaznaczone były jakieś punkty. Najwięcej w Ameryce Południowej i Środkowej. Część także w Północnej. Już chciałam go zapytać co to, gdy mój wzrok przyciągnęło coś jeszcze ciekawszego. Na stole stał dziwny, gliniany kufel, przyozdobiony kolorowymi nićmi, włóczkami, sznurkiem, koraliki też tam były. No i chyba jeszcze nie dokończony był, bo wokół rzeczywiście bałagan straszny. Mnóstwo materiałów i nici porozrzucanych wokół, wyglądało na to, że kubek jest niedokończony. Spytałam Artura co to tak naprawdę jest, ale on zgarnął wszystko jednym ruchem ręki i powiedział tylko, że musimy zrobić miejsce na herbatę. Dopytywałam dalej. W końcu dowiedziałam się tyle, że to jakiś prezent dla kogoś.- Tu znów zrobiła przerwę tłumacząc się tym, że brakuje jej już tchu. Blanka szybko wykorzystała moment.

- Alu, do rzeczy! Co się stało takiego ważnego?!

- Już, już mówię. Artur wyszedł do kuchni. Ja usiadłam na łóżku, wyciągnęłam szczotkę by rozczesać włosy po deszczu i w tym momencie spadł mi kolczyk. Wtoczył się prosto pod wielki tapczan. Bez namysłu schyliłam się by go stamtąd wydostać. I wiesz co tam zobaczyłam? Wiesz?!- Krzyczała głośno do słuchawki.- Naszą zaginioną torbę! Jestem pewna że to była ona. Nawet w ciemnościach bym ją poznała. Chciałam czmychnąć szybko razem ze znaleziskiem, ale chwilę później wszedł Artur. Nie powiedziałam mu nic. Przecież nie oddałby mi jej, a tylko nabrał podejrzeń. No więc zaraz po wypiciu herbaty i uroczej, sztucznej pogawędce wyszłam jak gdyby nigdy nic. Uf… To tyle chciałam ci powiedzieć. Co ty na to?

- Zatkało mnie. Nie wiem co mam mówić.Ale czuję zadowolenie, bo nareszcie wiem, że słusznie podejrzewałam tego chłopaka. Wiesz, spotkałam go już kilka razy na ulicy. Sądziłam, że nasze spotkania to przypadek. Wychodzi jednak na to, że po prostu mnie śledził.

- Zabierzemy torbę?- spytała bez chwili namysłu Ala.

Blanka zmarszczyła brwi i uśmiechnęła się szyderczo.

- Oczywiście.

Napiszcie: Co będzie dalej ?

~ - autor: projektksiazka w dniu 08/04/2010.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.