2.5.

Pogoda psuła sie coraz bardziej. Każdy kolejny dzień wydawał się być bardziej mglisty i deszczowy od poprzedniego. Mgła wkradała się w każdy zakamarek podwórka i pobliskiego parku. Coraz częściej należało zabierać ze sobą parasol i cieplejszy sweter. Czasem bywa tak, że lato i wspaniała pogoda trwa jeszcze długo po zakończeniu sierpnia. Tym razem było inaczej. Chmury napływały z każdej strony, sprawiając wrażenie gęstego dywanu spoczywającego na niebie.

Dziś po południu dziewczyny miały spotkać się ponownie. Blanka wyszła wcześniej by spokojnie dotrzeć na miejsce. Mimo to, zmuszona była czekać na Alę ponad dziesięć minut. Po chwili jednak ukazała się za rogiem.  Jej bujne włosy powiewały delikatnie na wietrze. Była uśmiechnięta, jak gdyby wcześniej, nic nie zaszło. Ala wyprzedzając powitanie Blanki, zasugerowała, by poszły Nowym Światem, gdzie  jest najwięcej butików. Jednak Blanka juz od rana czuła, że nie powinna tłamsić w sobie nagromadzonych emocji i pytań. Rzuciła więc bez zastanowienia.

- Słuchaj, co się dzieje? Unikasz mnie. Nie dobierasz telefonów i do tego uciekasz. Sama jestem zdziwiona, że dziś sie spotkałyśmy.- Mimowolnie zmarszczyła brwi, chociaż wiedziała, że nie chce wywrzeć na Ali presji.

- Spokojnie, przepraszam!- wzburzyła się Ala- Miałam dużo obowiązków. W ostatnim tygodniu wszystko spadło mi na głowę.

- Mogłaś chociaż odebrać telefon. – naciskała dalej Blanka- Dzwoniłam do ciebie przynajmniej cztery razy. – Zakłopotanie malowało się na twarzy Ali, jednak szybko odzyskała poczucie pewności i przybierając kamienną minę rzuciła.

- Telefon mi ukradli. Jeśli koniecznie chcesz wiedzieć wszystko, to powiem ci. Napadnięto mnie jakiś tydzień temu.- Blanka mimowolnie wykonała maleńki krok do tyłu. Poczuła się bardzo zakłopotana. Przez myśl jej nie przeszło, że coś takiego mogło się zdarzyć. Ala ciągnęła dalej.

-Wracałam z imprezy integracyjnej dla naszej grupy. Podszedł do mnie koleś w kominiarce. Dalej możesz dokończyć sama. Oddałam portfel, telefon i mogłam pójść do domu. Nie doszło do niczego więcej. Na szczęście. Teraz wszystko jasne?

Blanka jeszcze przez chwilę stała jak wryta, po czym spuściła wzrok w dół. Ala jednak uśmiechnęła się przyjaźnie i poklepała ją po ramieniu.

- Już w porządku. Nie ma sprawy, przecież nie wiedziałaś. Pójdziemy wreszcie na zakupy?

Dziewczyny szybko doszły do porozumienia i ruszyły w stronę starówki. Tego popołudnia, Blanka poczuła, że może wyjawić koleżance wszystkie szczegóły ostatnich wydarzeń. Opowiedziała więc o zaginionej torbie, co wyraźnie zmartwiło Alę, a także o znalezionych w sieci informacjach. Wspólnie postanowiły, że odzyskają zgubę i rozwiążą zagadkę kości.

Zadanie dla Was:  Napiszcie jakie pierwsze kroki zrobią dziewczyny w celu znalezienia torby. Czekamy na wasze propozycje!

~ - autor: projektksiazka w dniu 16/03/2010.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.